parafia w niemczu pod wezwaniem

Najświętszej Marii Panny Wspomożycielki Wiernych

Zespół muzyczny "ViVe"

Kilka słów o zespole VIVE

Vive znaczy ‘żyje’. Myślę, że jako członkini zespołu śmiało mogę stwierdzić, że zdecydowanie żyje w nas śpiew, gra i Bóg. Naszym wspólnym celem jest ewangelizacja szczególnie młodych, ale nie tylko. Kierować ludzi w stronę Jezusa uczymy się szczególnie podczas warsztatów muzycznych prowadzonych przez zespół religijny "Mocnych w Duchu". Wracając z trzydniowego ‘kursu ewangelizacji’ czujemy, że możemy wiele zdziałać w naszej parafii.

W Vive nie ma czasu na lenistwo. Bardzo ciężko pracujemy w czasie częstych prób, by potem przekazać nasze umiejętności Wam wykonując utwory w czasie Mszy Świętej czy wydając w formie płyty. Oczywiście dla chcącego nic trudnego, dlatego znajdujemy czas na wspólne wyjazdy i wygłupy, bez których nie bylibyśmy ze sobą tak blisko.

Muzyka to nasza pasja. Ona w nas żyje i nas prowadzi. Wielką radością jest, że robimy to, co naprawdę lubimy, a przy okazji z dnia na dzień coraz bardziej zbliżamy się do siebie, do ludzi i do Boga.

Słyszeliśmy niejedną opinię na temat naszego zespołu. Szczerze mówiąc cieszą nas zarówno te pozytywne jak i negatywne, gdyż z tych drugich nauczyliśmy się już wyciągać wnioski, co potem działa na naszą korzyść. Dziękujemy więc za wszelkie uwagi i wyrażanie własnego zdania na nasz temat.

Zespół powstał 3 lata temu. W ciągu tego czasu nagraliśmy już dwie płyty . Nad obiema pracowaliśmy wiele miesięcy (zaczynając w wakacje , aż do Świąt Bożego Narodzenia ) w studiu p. Marcina Grzeli (MG studio) , któremu jesteśmy bardzo wdzięczni za przesiedziane z nami godziny i bardzo profesjonalna obróbkę całego materiału. W tym roku pomyśleliśmy także o profesjonalnej okładce płyty . Zatrudniliśmy panią grafik , ale niebanalny pomysł z panoramą Jerozolimy w tle był nasz :)

W skład zespołu wchodzi 6 osób. Nie wszyscy mamy wykształcenie muzyczne, ale staramy się w różny sposób sami zdobywać wiedzę i umiejętności. Dzielimy się swoim doświadczeniem i służymy sobie wzajemnie pomocą.

Dbamy o oprawę muzyczną niedzielnej Mszy Świętej o godzinie 11.00. Włączamy się też w przygotowanie śpiewów w czasie uroczystości i świąt.

Nasze próby odbywają się w środy i piątki o godzinie 19.00 oraz w każdej wolnej chwili.

Z najnowszych informacji

Nasza druga juz płyta z kolędami i pastorałkami ukazała sie przed Świętami Bożego Narodzenia i nadal jest w sprzedaży w cenie 15zł , po każdej Mszy w naszym kościele a także wszędzie tam gdzie będziemy koncertować. Jesli ktoś pragnie posłuchać fragmentu to zapraszamy do oglądnięcia krótkiego filmiku ze studia MG , w którym nagrywaliśmy ją juz od lipca.

Mamy nowe instrumenty w zespole!

Film

SKŁAD NASZEGO ZESPOŁU I KILKA SŁÓW OD KAŻDEGO :)

Natasza Nowosadko

Patrycja Kubowicz

Z muzyką byłam związana już od dziecka, już jako 3 letnia dziewczynka grałam na organach "Gdy śliczna Panna" jednym palcem. Swoją edukację muzyczną zaczęłam w podstawówce ,gdzie śpiewałam w zespole "Czemu nie" pod przewodnictwem Pana Romka Graula. W wieku 11 lat zaczęłam uczyć się grać na klawiszach, lecz niedługo po tym zostałam zarażona miłością do gitary i to na niej w młodym wieku skupiłam się najbardziej. Jednak w moim serduchu zawsze pozostawał śpiew i mimo, że jako małe dziecko chodziłam i krzyczałam teraz wyszło mi to na dobre ;) Chodziłam trzy lata do szkoły muzycznej im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy, rok na gitarze klasycznej i 2 lata na wydziale wokalno- aktorskim, lecz śpiewanie operowe kompletnie mnie nie kręciło dlatego zrezygnowałam. W VIVE gram od początku jego istnienia, to ten zespół pozwala mi się rozwinąć najbardziej ze wszystkich muzycznych przedsięwzięć jakie w swoim krótkim życiu podjęłam i zrozumieć muzykę w zupełnie inny sposób. Służebność na mszach świętych, muzyka religijna i możliwość śpiewania dla Boga własnie z VIVE jest czymś dla mnie niesamowitym i wyjątkowym.

Gosia Bakuła

Mam na imię Gosia. W zespole Vive staram się jak najlepiej potrafię służyć Bogu i ludziom grając na skrzypcach i śpiewając . Oczywiście nie mam żadnego wykształcenia muzycznego , skończyłam jedynie pierwszy stopień szkoły muzycznej . Nigdy nie uczyłam się śpiewać, talent otrzymałam od Boga i dlatego też staram się go rozwijać, by choć w pewnym stopniu podziękować mu za tą ogromną łaskę, by choć trochę pomnożyć otrzymany dar. Vive to spora część mojego życia. Spotykając się kilka razy w tygodniu ( w okresie świątecznym prawie codziennie ) po kilka godzin , na prawdę zżyłam się z każdym z członków i mogę powiedzieć, że są moimi przyjaciółmi. W naszym zespole każdy ma przydzielone jakieś funkcje . Ja jestem odpowiedzialna za sferę duchową (przypominanie o modlitwie przed i po próbie i czasem o tym, że to Bóg jest najważniejszy, a nie to, jak wyglądamy, czy ile błędów popełniamy w czasie koncertu ) ,za przedstawianie Vive na koncertach ( bardzo stresująca rola :) ) oraz za pilnowanie, by na tej stronie internetowej , w kategorii 'zespół Vive' nie było nudno . :)

Może trochę informacji o mnie, niezwiązanych z zespołem . Jestem licealistką w szkole Salezjańskiej w Fordonie. Staram się działać nie tylko w naszej parafii (choć tu zdecydowanie przede wszystkim ), ale również w szkolnym kole Caritas oraz w Salezjańskiej Grupie Medialnej, do której należę . Nie mam planów na przyszłość . Chciałabym skończyć dobre studia i mam nadzieję , że pomysł na konkretny kierunek wkrótce się znajdzie .

Trochę się rozpisałam ... miało być kilka zdań, a ja tu cały monolog wewnętrzny przeprowadziłam, ale cóż ... myślę, że to już koniec. :)

Zapraszam to zainteresowania się naszym zespołem, do zakupu płyty z kolędami wydanymi w tym roku, do poznania pozostałych członków zespołu. Uważam, że są wspaniałymi ludźmi :)

Łukasz Zieliński

Adam Zawodniak

Tomek Bakuła

Podobnie jak dla innych członków tego zespołu, muzyka jest dla mnie powietrzem. Nie potrafię wyobrazić sobie jak wyglądałoby moje życie, gdyby nie stały kontakt i obcowanie z muzyką... To ta sfera życia, która pozwala mi oderwać się na chwilę od rzeczywistości i zapomnieć o problemach, cierpieniach. To pewnie dlatego, już jako dziecku kazano mi krzyczeć (śpiewu to raczej nie przypominało) na szkolnych występach, apelach itp. Za osobę, która zasiała we mnie muzyczne ziarno, bez wątpienia mogę uznać p. Romualda Graula - nauczyciela muzyki w niemczańskiej podstawówce, który to motywował mnie do dalszej pracy. W tej samej szkole poznałem też Partycję, z którą chodziłem do klasy i z którą zawsze rywalizowaliśmy o lepszą ocenę z muzyki ;P Następnie była popołudniowa szkoła muzyczna na trąbce (której zresztą nie ukończyłem) .To tam poznałem kolejnego "mentora" muzycznego p. Tomka Gluskę. Potem poczułem miłość do gitary, którą opanowałem w miarę szybko dzięki p. Joli Bręczewskiej (polonistce i wychowawczyni z podstawówki). Każdy instrument otwierał przede mną nową drogę. Wspaniałe uczucie !

W Vive grałem zanim jeszcze powstało, tzn. wraz z Rudą i siostrą często braliśmy czynny udział we mszach św. w ówczesnej kaplicy niemczańskiej, śpiewając psalmy, podgrywając na gitarze itp. Moim instrumentem głównym w zespole, jest teraz bas (tak to ja odpowiadam za to przyjemne drżenie w klatce :P ) W radzie potrzeby podgrywam też na elektryku czy trąbce, a nawet śpiewam ;D Myślę, że w żadnej innej formacji muzycznej nie rozwijałbym się w tak szybkim tempie.

Nabożeństwa

Pontifex Twitter

projekt i wykonanie www.subeli.com